W końcu przyszły! Wyniki mojego testu DNA z Ancestry. Muszę przyznać, że jestem totalnie zaskoczony tym, co odkryłem. Okazuje się, że moi przodkowie przemierzali świat w sposób, o którym nawet nie miałem pojęcia. W ciągu zaledwie 300 lat i kilku pokoleń moja rodzina zdążyła osiedlić się w różnych częściach globu – aż trudno uwierzyć, jak wiele genów dzielę z miejscami na wschodzie, o których istnieniu niewiele wiedziałem.
To niesamowite, jak taki test może rzucić światło na naszą historię i pokazać, jak bardzo jesteśmy połączeni z różnymi kulturami i społecznościami na świecie. Warto pamiętać, że geny nie znają granic ani stereotypów.
Jeśli jeszcze nie zrobiliście testu DNA, to gorąco polecam – taka podróż w głąb własnej tożsamości może przynieść wiele niespodzianek. Zwłaszcza tym, którzy mają mocno ugruntowane poglądy na temat czystości swoich korzeni... Tak, mówię tutaj do dumnych nacjonalistów. ;) Może wyniki ich zaskoczą tak samo, jak zaskoczyły mnie!